Organizacja czasu

piątek, 24 października 2014

Dużo osób prosiło mnie o to, żebym napisała post o organizacji czasu. Muszę przyznać, że jakiś czas temu byłam mistrzynią w tej dziedzinie- całkiem gładko i sprawnie łączyłam naukę, siedzenie do wieczora w szkole na próbach, treningi, bloga, życie prywatne i dodatkowe pasje czy zajęcia. Okres wakacji był dla mnie czasem totalnego rozleniwienia, odpoczynkiem od życia z zegarkiem w ręku. We wrześniu trudno było mi przyzwyczaić się do ponownej mobilizacji swoich sił,  więc początkowo kiepsko mi to szło. I mimo, że odeszło mi sporo obowiązków, czas zdawał się przeciekać przez palce. W końcu postanowiłam, że koniec z marnowaniem cennych chwil mojego życia! Jeżeli jesteście ciekawi, jak radzę sobie z gospodarowaniem czasu, to zapraszam do przeczytania posta :)


Pamięć człowieka ma do siebie to, że czasem magazynuje zupełnie nieistotne sprawy, jednocześnie ulatniając te ważne. Dlatego też w tym roku szkolnym wreszcie postawiłam na kalendarz. Do papierowego dziennika podchodziłam wiele razy- i za każdym próba kończyła się niepowodzeniem po góra dwóch tygodniach. W efekcie o kartkówkach czy klasówkach dowiadywałam się z fejsbukowej grupy dzień przed, wiecznie graniczyłam z deadline i ogólnie moje życie przemijało w pędzie. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że mi się to nie podobało. Kręci mnie robienie tysiąca rzeczy na raz, uczestniczenie w wielu projektach i organizowanie życia kulturowego. Teraz jednak jest jedna różnica- wszystko mam zapisane w swoim kalendarzu, jasno i przejrzyście, czyli tak, jak lubię! Już wiem, że nie umknie mi żadne spotkanie czy ostateczny termin oddania prac.


Skoro mam już wszystko pięknie wypisane, pora na to, żeby zacząć działać. Zawsze najpierw wykonuję obowiązki, dopiero wtedy "sięgam" po relaks. Robię tak z prostej przyczyny- nie umiałabym odpoczywać, wiedząc, że mam jeszcze coś ważnego do zrobienia. Wszędzie trąbią o tym, żeby na początku wykonywać to, co pochłonie najwięcej energii. Ja działam na odwrót. Najpierw wykonuję lekką pracę (np. odrabiam pd z mało znaczących przedmiotów), a na koniec zostawiam to, co najważniejsze (np. nauka na klasówkę). Dzięki temu, najistotniejsze wiadomości są najświeższe w mojej pamięci, więc mogę poświęcić mniej czasu na naukę.


W dobrej organizacji czasu nie ma miejsca na jego marnowanie! Jasne, że przyjemnie jest poleżeć sobie chwilę po szkole na kanapie i pooglądać telewizję. Trzeba tylko uważać, żeby chwila się nie przeciągnęła i nie zamieniła w kilka godzin. Nagle jakimś cudem jest już po dwudziestej, a my nadal nie zrobiliśmy nic pożytecznego! Nie można dopuszczać do takich sytuacji, bo w konsekwencji staniemy się leniwi i nigdy nie będzie nam zależało na tym, żeby sprawę dopiąć na ostatni guzik. Wysiłek to tylko przejściowy okres, z którego w przyszłości możesz czerpać ogromne profity, wiodąc spokojne, satysfakcjonujące życie.


Po każdym solidnie wykonanym zadaniu, wyznaczam sobie małą nagrodę. Może to być pyszny jogurt, listek czekolady czy dziesięć minut spędzonych na fejsbuku. Pytaliście się mnie, jak radzę sobie z takimi rozpraszaczami. Jak każdy(no, prawie!) rówieśnik mam potrzebę ciągłego spoglądania na telefon, odczytywania wiadomości, powiadomień.. Przez to jednak tracę koncentrację i skupiam się na tym, na czym nie powinnam. Żeby tego uniknąć podczas nauki, co jakiś czas (co dwa przedmioty, co cztery tematy itp.) pozwalam sobie na kilka minut w internecie. To zaspokaja moją potrzebę bycia in, jednocześnie nie marnując zbyt wiele czasu.


Moim kolejnym sposobem jest łączenie przyjemnego z pożytecznym. W tym momencie najbardziej zależy mi na języku angielskim, bo mimo mojego bezproblemowego dogadania się z każdym w tym języku, nadal jest przede mną dłuuuga, wyboista droga. Na najbliższy czas jako cel wyznaczyłam sobie przeczytanie książki mojego ulubionego autora, Dana Browna. Każdy rozdział, ba, każde słowo pochłaniam z rosnącym zainteresowaniem, co znacznie wpływa na szybkość zapamiętywania przeze mnie nowych słówek. Dzięki temu wzbogacam swoje słownictwo, jednocześnie się relaksując.


Wszystkie zadania i obowiązki szły by mi z podwójnym oporem, gdybym cały czas narzekała na to, ile ich jest i traciła energię na wynajdowanie nowych problemów. Zamiast tego, niezależnie od sytuacji zawsze staram się mieć uśmiech na twarzy i do wszystkiego podchodzić z optymizmem. Chętnie podejmuję nowe wyzwania, zdobywam doświadczenie, bo wiem, że im więcej energii daje z siebie, tym więcej wróci jej z powrotem do mnie. Także kochani, od dziś nie ma siedzenia na dupce! Bierzemy rower, buty do biegania, zapisujemy się na siłownię, do szkoły języków obcych i robimy to, na co mamy ochotę. Możliwości jest nieskończenie wiele, aż grzech z nich nie skorzystać. Czerpcie z życia całymi garściami, bo nie ma więcej żyć niż jedno!




t-shirt- sh / watch- allegro

19 komentarzy:

  1. Świetny post. Mnie też po wakacjach spotkało zderzenie z rzeczywistością. Tą, w której czasu jest jak na lekarstwo, a obowiązki się kumulują. Na nowo muszę nauczyć się organizacji czasu.
    Zauważyłam, że im więcej mam wolnego czasu, tym mnie robię. Im czasu wolnego jest mniej, tym potrafię się spiąć i wykorzystać każdą sekundę dnia :)
    Zazwyczaj wszystko sobie zapisuję. Z kalendarzyka/organizera "torebkowego" zrezygnowałam na rzecz organizera ściennego. Dzięki temu zawsze widzę co i na kiedy mam zrobić. O ty kieszonkowym po prostu zapominałam :)
    I też działam odwrotnie - najpierw rzeczy lekkie, łatwe i przyjemne :) Ale nie dlatego, że wiedza jest najświeższa. Po prostu po wykonaniu prostych czynności zwiększa się moja motywacja. Widzę, że coś zrobiłam, że poszło szybko, że nie marnuje czasu i mam ochotę na dokończenie kolejnego obowiązku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post! Uważam że twój blog na prawdę ma sens! Rzadko się spotyka takie jak twój. ☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny post. Również wakacje strasznie mnie rozleniwiły i w tym roku i ja zainwestowałam w kalendarzyk. Wszystko sobie zapisuję i jest lepiej. Trochę muszę się jeszcze spiąć, bo za dużo odpoczywam, haha. :) Gdzie kupujesz książki po angielsku?
    Buziaki, Karola

    http://thesisterzone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny post, gratuluję umiejętności organizacji czasu. Ja niestety mam z tym problem - choć jest to bardziej problem z zaczęciem czegokolwiek, a nie goniącymi terminami.
    Pozdrawiam.
    Angel.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tez najpierw odrabiam lekka prace a na pozniej zostawiam sobie ta ciezsza :) pozdrawiam - Basia
    debesisters.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. ale cudowną masz koszulkę!
    Ja zapisuję sobie wszystko w zeszyciku! :)
    MÓJ BLOG - KLIKNIJ :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajny tshirt ja planuje kazda godzine mojego dnia!
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam takie posty ;) świetnie dopasowane zdjęcia, dodaje do obserwowanych ;)

    http://jaasiu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Po co założyłaś bloga?

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo miło czyta się Twojego bloga ! Uważam ,że ten wpis jest bardzo udany ! Oby tak dalej :)
    Co powiesz na wspólną obserwację ?
    http://malwina-julia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. masz takie pozytywne posty :) Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  13. http://www.mika-eva.blogspot.com/
    nasz nowy blog, mamy nadzieję że nas odwiedzisz! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny post, super się czytało i świetne zdjęcia! ;)
    Bardzo proszę o poklikanie w linki z tego posta: KLIK Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciężko znaleźć czas na wszystko, a tym bardziej na bloga.
    Tylko do roboty, ale najważniejsze nie poddawać się :)
    http://lifemizip.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też w końcu w tym roku szkolnym kupiłam kalendarz do zapisywania wszystkiego, od razu jest prościej :D

    http://voanni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Przydatny wpis, na pewno skorzystam z twoich rad :)

    OdpowiedzUsuń
  18. świetny post, ciekawe pomysły!

    juli-ia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest motywacją do dalszego pisania!
Jeżeli blog Ci się podoba, to zaobserwuj, a jeśli spodoba mi się Twój- na pewno odwdzięczę się tym samym :)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia